Łączna liczba wyświetleń

sobota, 17 stycznia 2015

Paprykarz z makrelą w oleju :)

Pamiętacie paprykarz z dawnych lat?Warzywa z ryżem i rybą stanowiły całkiem smaczny dodatek do pieczywa.U mnie w domu obecnie paprykarz poszedł w zapomnienie,ale gdy zobaczyłam pastę a'la paprykarz u Kasi (klik) wróciły wspomnienia z dzieciństwa i przyznam szczerze,że nie myslałam nigdy o tym,by przyrządzić paprykarz domowym sposobem.Kasia w swojej paście pominęła rybę,a ja jednak chciałam,by mój paprykarz jak najbardziej przypominał ten kupny więc zasugerowałam się tym przepisem,jednak paprykarz przyrządziłam wg.własnego uznania nie trzymając się ściśle przepisu.


2 - 3 nieduże marchewki
1 pieruszka
kawałek selera
1 cebula
2 konserwy rybne - u mnie 2x 90 dkg makreli w oleju,waga po odsączeniu
koncentrat pomidorowy
sól,pieprz
3 ziarna ziela angielskiego
1 listek laurowy
słodka papryka w proszku
kilka kropli tabasco - opcjonalnie
2 - 3 łyżki ugotowanego ryżu

Warzywa ścieram na grubej tarce.Na patelni rozgrzewam olej z konserw,wrzucam ziele angielskie i listek laurowy oraz warzywa,smażę do miękkości,następnie wyjmuję przyprawy.Ryby rozdrabniam widelcem,dodaję do ostudzonych warzyw,dodaję ryż oraz przyprawy.Gotowy paprykarz podaję z pieczywem.Smacznego!!!


Domowy Wyrób

25 komentarzy:

  1. Bardzo lubię, domowy paprykarz kiedyś już robiłam, ale chętnie wypróbuję ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupny paprykarz omijamy szerokim łukiem ale taki domowy na pewno smakuje całkiem inaczej, czyli zdecydowanie lepiej :D Już nawet o wiele lepiej wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny przepis, taki domowy musi być super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w domu robiony był paprykarz, ale z wędzoną makrelą. Chętnie wypróbuję tą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się wymieniamy,bo ja właśnie będę robić wędzoną:)

      Usuń
  5. Też robię domowy paprykarz. Jest pyszny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,jest pyszny,już nie będę kupować,bo w domowym i smak i przyjemność przyrządzania:)

      Usuń
  6. Bardzo miło wspominam taki paprykarz sprzed lat... Ale sama nigdy nie robilam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszny i przynajmniej wiemy co jemy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiego paprykarza to bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam... kocham paprykarza... uh.. dawno nie jadłam! wspaniały przepis!
    a! i chciałabym przypomnieć i serdecznie zachęcić do wzięcia udziału w moim konkursie czekoladowymi!

    OdpowiedzUsuń
  10. A ty wiesz, że ja paprykarza nigdy nie jadłam? Pewno dlatego, że moja mama nigdy go nie kupowała, w związku z czym nawet nie wiem jak smakuje. Ale przepis mi sie podoba, zastanawiam się nad zamianą ryżu na kaszę jaglaną. Co o tym myślisz Aguś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm...myślę,że do odważnych świat należy:)zastanawiam się tylko,czy nie wyjdzie zbyt papkowate,bo jednak kasza na sypko nie jest aż tak sypka jak ryż,no chyba że ja nie umiem jej odpowiednio ugotować:)

      Usuń
    2. Po przestudzeniu, na drugi dzien jest idealnie sypka :) No przynajmniej ta moja :) Bo po ugotowaniu tez troche papkowata, ale ja prawie zawsze dopiero na drugi dzien ja jem :)

      Usuń
  11. Nigdy jeszcze nie próbowałam sama zrobić paprykarzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to spróbuj,ten też jest moim pierwszym samodzielnie przyrządzonym:)

      Usuń
  12. Paprykarzu nie jadłam. Ale Twój przepis mi się podoba. Widzę, że coraz więcej dań przygotowuje się w domu. Wychodzi to tylko na zdrowie. Każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też nigdy nie robiłam go sama! Ale wygląda niezwykle apetycznie! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pyszny ;) do chlebka idealny dodatek!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe danie! Jeszcze takiego nie jadłam! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje smaki, uwielbiam takie smarowidełka do chleba ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki domowy najlepszy, wiemy co jemy bez konserwantów. Pycha na chlebek

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny ten paprykarz! Nie wpadłam na to, żeby samej zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pyszny i domowy :) Taki to bym z chęcią zjadła :)

    OdpowiedzUsuń

Będę czuć się zaszczycona,jeśli zdecydujesz się skorzystać z mojego przepisu,a następnie wyrazisz o nim swoje zdanie.Anonimie,bardzo proszę,podaj imię :)